Mężczyzna odebrał fałszywy telefon. Stracił 135 tysięcy złotych
Policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o realizację oszustwa "na policjanta". W wyniku fałszywego telefonu 71-latek stracił 135 tysięcy złotych. Uwierzył, że zadzwonił do niego funkcjonariusz, który żąda wpłacenia kaucji.
Oszustwo "na policjanta" to znany schemat, w którym atakujący dzwoni do losowych osób i liczy na to, że przekona ich, iż jest pracownikiem policji, a później uda mu się wzbogacić. O ile dotychczas słyszeliśmy głównie o przypadkach, w których oszust deklaruje konieczność wypłaty pieniędzy z konta, przelania ich na inny rachunek pod pretekstem bezpieczeństwa lub ustanowienia zdalnego połączenia z komputerem, w tym przypadku było inaczej, co opisuje Policja.
Celem ataku okazał się 71-latek, któremu dzwoniący przedstawił zmyśloną historię o zdarzeniu drogowym z udziałem jego zięcia. Fałszywy "policjant" zasugerował, że senior może wpłacić kaucję w wysokości 135 tysięcy złotych, aby uniknąć zatrzymania młodszego mężczyzny. 71-latek nie podejrzewał przestępstwa i wypełnił wszystkie kroki z instrukcji naciągacza, w tym przekazał pieniądze kurierowi, który podjechał pod jego dom.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
HUAWEI MatePad Pro 13.2" PaperMatte Edition zachwyca możliwościami
Szczęśliwie niedługo później oszust został zatrzymany. To 29-letni mieszkaniec powiatu leszczyńskiego, który trafił do aresztu i usłyszał zarzut pomocnictwa przy oszustwie. Przypominamy, że oszustwo na policjanta może być połączone z tzw. spoofingiem telefonicznym, w czasie którego dzwoniący podszywa się pod inna instytucję także od strony technicznej - imitując połączenie telefoniczne z numeru banku, policji czy innej jednostki, do której ofiara może mieć zapisany numer w książce telefonicznej.
Po odebraniu podobnego połączenia, zgodnie z radą CBZC, najlepiej jest nie podejmować żadnych kroków, a następnie rozłączyć się i po 30 sekundach zadzwonić na numer danej jednostki, by dowiedzieć się, czy było to autentyczne połączenie i dopiero wtedy kontynuować temat.
Oskar Ziomek, redaktor prowadzący dobreprogramy.pl